Fabryka prezentowa ruszyła u mnie pełną parą. Powstała między innymi ta oto herbaciarka. Na wieczku decoupage z elementami 3D; dolna część zabejcowana i przetarta złota farbą.
środa, 30 listopada 2011
wtorek, 29 listopada 2011
Taca "tańczący z wilkami" - no może raczej "tańczący z koniem" :)
Dziesiaj prezentuję tacę śniadaniową. Zupełnie nietypową, bo z motywem Indianina i jego wiernego konia. Tacę przygotowałam dla osób mi bliskich, które fascynuje dziki zachód i rdzenni mieszkańcy Ameryki. Technika decoupage z malarskim domalowywaniem tła i dwuskładnikowym cracle.
Właściwie ni wiem, czemu tace nazywa sie śniadaniowymi :) Ta ma służyc też na romantyczne kolacyjki. Takie jedzone w łóżku :)
czwartek, 24 listopada 2011
Bombki - czyli sezon gwiazdka 2011 otwarty :)
Na szybko wrzucam dziś jeszcze dwie bombki, którymi rozpoczynam przygotowania do gwiazdki. Nareszcie nadszedł czas, gdy poza farbami w ruch idzie sztuczny śnieg, brokaty i wszystko co połyskuje :) A jak wyszły pierwsze bombki 2011? Sami oceńcie. Takie retro, takie moje... ech, rozmarzyłam się...
Kurs decoupage - październikowy
Oj, aż wstyd sie przyznać, jak długo mnie tu nie było. Duuużo się działo u mnie zawodowo i niestety na blog nijak nie starczyło czasu. Co nie znaczy zupełnie, że nic sie u mnie twórczo nie działo :)
A działo się i to niemało. Ale po kolei. Postaram się nadrobić zaległości i kolejno powrzucam teraz w ciagu kilku dni wszystkie prace, jakie ostatnio powstały.
Na początek zapraszam do obejrzenia zdjęć z kursu decou, który miałam przyjemnośc prowadzić w październiku. Jak zawsze było mnóstwo zabawy i powstały ciekawe przedmioty. Panią od tacy w różyczki musze jeszcze ścignąć z aparatem, bo nie mam fotki skończonego dzieła, a wyszło naprawdę super.
A działo się i to niemało. Ale po kolei. Postaram się nadrobić zaległości i kolejno powrzucam teraz w ciagu kilku dni wszystkie prace, jakie ostatnio powstały.
Na początek zapraszam do obejrzenia zdjęć z kursu decou, który miałam przyjemnośc prowadzić w październiku. Jak zawsze było mnóstwo zabawy i powstały ciekawe przedmioty. Panią od tacy w różyczki musze jeszcze ścignąć z aparatem, bo nie mam fotki skończonego dzieła, a wyszło naprawdę super.
poniedziałek, 17 października 2011
Black Jazz
Butelka przygotowana dla przyjaciela, któremu jazz jest bliski. Całe tło z malarskimi cieniowaniami; technika serwetkowa i stemple.
czwartek, 29 września 2011
Salon Piękności - cieniowania pittorico i cracle 2-step
Oj dawno tu nie zaglądałam, bo czasu nie było. Ale kilka prac w tym czasie powstało :) Między innymi zawieszka na zamówienie. Decoupage na drewnie. Praca postarzana metodą shabby chic, z elementami malarskimi i cieniowaniami pittorico. Całość pokryta dwuskładnikowym cracle. Napis odręcznie malowany, stąd maleńkie niedoskonałości.
poniedziałek, 19 września 2011
Warsztaty "D przy kawie"
W ubiegły weekend gościłam panie na warsztatach decou. Powstały zawieszki z przetarciami shabby chic i pojemniki na długopisy. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.
A taki był proces powstawania tych pięknych prac:
Kolejne spotkanie już wkrótce :)
czwartek, 15 września 2011
Czas na herbatkę
Znowu puszka, ale tym razem na herbatę. Wykorzystałam elementy malarskiego tworzenia tła i technikę serwetkową. Zapraszam na earl grey lub zieloną z jaśminem. To moje ulubione :)
środa, 14 września 2011
Małe jest piękne
Każde przysłowie ma dużą moc. I w tym konkretnym też ją czuć. Niby oklepane stwierdzenie "małe jest piękna", ale jednak się sprawdza. Mnie konkretnie sprawdziło się przy pracy nad mini buteleczkami, które mają docelowo być ozdoba łazienki. Łazienka w nowej odsłonie ma być nieco retro, nieco provance. Więc lawenda musowo musi być. Do remontu to jeszcze pewnie z parę ładnych miesięcy (fundusze trza najpierw zgromadzić), ale jak okazja sie nadarza, to elementy zdobnicze wykonać należy. Bo potem się to wszystko pogubi, zapomni, i tak dalej. No więc z takim to przekonaniem wykonałam dziś 3 miniaturowe butelczyny. Praca ciekawa, bo niby to to malusie, ale jednak uchetac się trzeba było, coby to z rąk nie wypadało :)
A wyszły tak:
A wyszły tak:
wtorek, 13 września 2011
Dam, dam, da dam... Dam, dam, da dam... (Marsz Mendelsona :) )
Niedługo czeka nas kolejny ślub wśród przyjaciół. Już się cieszę na tańce :)
Jako że przyszli Państwo F. zasugerowali, iż zamiast kwiatów lepsze będzie wino (wybaczcie kwiaciarze, ale to naprawdę słuszna koncepcja) postanowiłam przygotowac im taką oto butelczynę. Na zdjęciu tego nie widać, ale góra jest srebrno-perłowa (farba srebrna potem jednoskładnikowe cracle i perłowa farba na zewnątrz). Mam nadzieję, że wyszło romantycznie.
Jako że przyszli Państwo F. zasugerowali, iż zamiast kwiatów lepsze będzie wino (wybaczcie kwiaciarze, ale to naprawdę słuszna koncepcja) postanowiłam przygotowac im taką oto butelczynę. Na zdjęciu tego nie widać, ale góra jest srebrno-perłowa (farba srebrna potem jednoskładnikowe cracle i perłowa farba na zewnątrz). Mam nadzieję, że wyszło romantycznie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































